Zapomniana postać, zapomniane idee....

« wróć

Pierre de Coubertin, większości z nas postać kryjąca się pod tym imieniem i nazwiskiem nic nie mówi - wiedzę tę opieram na mojej małej sondzie przeprowadzonej podczas rozmów z osobami, z którymi mam większy bądź mniejszy kontakt na co dzień. Jeśli spytamy się kogoś czy słyszał kiedyś o imprezie zwanej igrzyskami olimpijskimi to padną odpowiedzi zdecydowanie bardziej trafne i jasne, mówiące o znajomości zjawiska. Znamy imprezę i całe to ogólnoświatowe przedsięwzięcie, ale nic nie wiemy na temat osoby dzięki której możemy się cieszyć co cztery lata zmaganiami najlepszych sportowców świata.

Ów właśnie wymieniony wyżej człowiek stał się inicjatorem wskrzeszenia współczesnych igrzysk olimpijskich. Wpatrzony w starożytne igrzyska Greckie które odbywały się w Olimpii postanowił w czasach współczesnych wskrzesić te wspaniałe idee, które towarzyszyły pierwszym zmaganiom sportowców.

Francuski baron szczególną uwagę przykuł do idei starożytnej ekecheiri czyli „pokoju bożego”, który polegał na tym, iż na czas igrzysk następował okres zawieszenia broni.

W jednym z artykułów czytamy:

„Tekst ekecheiri został utrwalony na odlanym z brązu dysku Ifitosa, jednego z trzech sygnatariuszy owego niezwykłego aktu politycznego. Początkowo rozejm obejmował jedynie „święty miesiąc” czas potrzebny na ogłoszenie i przeprowadzenie igrzysk z biegiem lat (…) przedłużano do dwóch a później nawet do trzech miesięcy”.

W innym miejscu tegoż samego opracowania padają słowa:

„Coubertin uczynił zeń osnowę swej filozoficznej doktryny, choć był świadom że owej idei helleńskiej nie da się w prosty sposób przenieść do współczesności”.

Francuski baron wielką wagę przywiązał do idei pokoju, chciał dostosować ją do współczesnej rzeczywistości, do nowego czasu, choć miał świadomość trudu zadania jakie sobie postawił.

W tym samym artykule czytamy:

„W świecie współczesnym, rozbitym politycznie i ideologicznie, skłóconym i pełnym sprzeczności, koncepcja pokoju jako ogólnoświatowego święta nie wzbudzała większych nadziei. Bogiem był pieniądz a prawa ustanawiał ten do kogo należała władza. Odwieczna dialektyka niewolnika i pana przenikała do życia w nowej postaci właściciela i najemcy, bogatego i nędzarza człowieka z wyżyn i proletariusza Zdawało się wiec ze idea pokoju jako nakazu boskiego jest co najwyżej piękną iluzja jeszcze jednym z mitów”.

W innym miejscu autor artykułu pisze:

„Coubertin uważał ze idea pokoju nie może być ani grą ani świętem, przesłaniającym liturgicznym płaszczem rzeczywistość Musi stać się społecznym faktem zbiorowym wysiłkiem wszystkich ludzi, codziennością, nowym ładem społecznym i politycznym, ale także i nowym wychowaniem pod wpływem którego, narodzi się nowy człowiek - nowa ludzkość”.

Wychowanie do pokoju to tylko jedno z założeń współczesnego ruchu olimpijskiego, którego założycielem stał się francuski baron. Niech ta idea wychowania do pokoju wpisuje się w codzienne nasze działania.

TSK

Autor tekstu zaczerpną cytaty z: Praca zbiorowa pod redakcją Zbigniewa Dziubińskiego „Edukacja przez sport”. „Ekecheiria”-Krzysztof Zuchora