Sport źródłem dobrego samopoczucia.

« wróć

W zdrowym ciele zdrowy duch” ta inspirowana tekstem z Juwenalisa sentencja niech będzie wprowadzeniem do tematu  wpływu aktywności fizycznej na sferę psychiczną, a w szczególności na dobre samopoczucie.

Skoro jak ustaliliśmy wpływ sportu na zdrowie fizyczne jest niepodważalny wypada rozwinąć naszą refleksję  na sferę psychiki.

Już spadkobierca mądrości starożytny św. Tomasz z Akwinu w „Sumie Teologicznej” – traktat o uczuciach, dostrzega, że ból i smutek powodują 

niszczą i osłabiają ciało człowieka. Posługując się terminologią scholastyczną „odbierają zdolność i chęć do nauki oraz wprawiają duszę w stan przygnębienia”. Jako antidotum na ten niekorzystny stan wybitny dominikanin podaje właśnie aktywność ruchową w postaci zabaw i innych działań, które należą do odpoczynku.

Suma Teologiczna nie używa pojęcia sport gdyż w języku łacińskim – języku intelektualistów średniowiecza było ono nie- znane. Na marginesie wspomnimy, że słowo to pochodzi od staro angielskiego desport i oznaczało odejście od pracy.
Najnowsze badania  Johna Rateya potwierdzają te tomistyczne intuicje. Ze względu rozwój nauk przyrodniczych jest on wstanie ukazać chemiczne podstawy tego wpływu sportu na samopoczucie. Uczony ten powiada:

„Podczas ruchu uwalniamy dopaminę, adrenalinę, i serotoninę. W wyniku ćwiczeń wytwarzamy endokannabinioidy wyzwalane również między innymi przez marihuanę. Większość ludzi nie myśli o marihuanie jako o produkcie związanym z ćwiczeniami, ale nasz wewnętrzny receptor marihuany domaga się produkcji i dostarczania mu tej substancji. Tworzymy też więcej naczyń krwionośnych, żeby dostarczały tlen i  glukozę do mózgu”.

Z powyższego tekstu wynika, że sport powoduje wytwarzanie w naszym wewnętrznym ustroju psycho – aktywnych substancji, które zmieniają nasze samopoczucie ze złego na dobre. Wspomniany autorytet medyczny zauważa, że powyższe substancje tworzy się tym intensywniej im intensywniej pracuje serce. „Wszystkie te związki chemiczne – powtórzmy z badaczem – których poziom wzrasta podczas ćwiczeń powodują, że odczuwamy poprawę nastroju”.

Model chemiczny, który wyjaśnia zbawienny wpływ sportu na samopoczucie wypada w tym miejscu dopełnić ujęciem psychologicznym. Agresja, życiowe frustracje czyli czynniki które niszczą nasze dobre samopoczucie znajdują swe ujście właśnie w aktywności fizycznej redukując ich poziom. Poglądy te od strony teoretycznej już szereg lat temu opracowali klasycy psychologii Freud i Lorenz. Mówią oni wprost, że „uczestnictwo w sporcie obniża skłonności do agresji”. Dla poparcia tych tez ich komentatorzy  podają biografie ludzi, których sport uczynił wartościowe jednostki.

Idealną ilustracją dla naszych rozważań niech będzie postać Michaela Phelpsa u którego w wieku dziesięciu lat zdiagnozowano ADHD.
Sport  ma właściwości kompensacyjne daje poczucie spełnienia odprężenia psychicznego oraz jest niezawodną ucieczką od trosk.